Parlamentarni geniusze, uchwalając ustawę z 5. stycznia o kierujących pojazdami, wznieśli się chyba na wyżyny swoich “kompetencji”. Najsłynniejszym bublem stał się zapis uniemożliwiający przez niemal rok zdawanie egzaminu na motocykl. Lukę tę władza łaskawie zobowiązała się załatać. To jednak nie koniec absurdów znajdujących się w ustawie.prawko

Znacznie groźniejsze, bo wywierające wpływ na wszystkich uczestników ruchu, są nowe regulacje dotyczące początkujących kierowców. Jaśnie Oświecony ustawodawca za podszeptem rządu, wprowadził dla nich dwuletni “okres próbny”. Tym samym stworzył dwie kategorie kierowców, dyskryminujac jedną z nich ze względu na staż.

IM WOLNIEJ TYM LEPIEJ

Świeżo upieczeni posiadacze “prawka”, oprócz różnych przykrych szykan przewidzianych przez ustawę, będą zmuszeni do jazdy przez 8 miesięcy z… mniejszymi prędkościami niż pozostali uczestnicy ruchu drogowego. Odpowiednio będą to:

  • maks. 50 km/h na obszarze zabudowanym
  • maks. 80 km/h poza obszarem zabudowanym
  • maks. 100 km/h na autostradzie i drodze ekspresowej dwujezdniowej

Warto przy tym zaznaczyć, że limit dotyczący autostrad i ekspresówek pojawił się tylko dzięki poprawce senatu. Mędrcy z sejmu chcieli wszędzie poza obszarem zabudowanym zostawić 80 km/h!

Nie trzeba być prorokiem by przewidzieć, że tego rodzaju zawalidrogi będą powodować realne zagrożenie. Wyprzedzanie ich będzie prawdziwą udręką na naszych wąskich, jednojezdniowych drogach. Ile groźnych wypadków to spowoduje? O tym już Czcigodni Posłowie nie pomyśleli. Klapki na oczach pozwalały im na dostrzeżenie jedynie prostego aksjomatu: wolniej znaczy bezpieczniej.

PRZYMUSOWY LIŚĆ

listek

To jednak nie koniec wykwitów legislacyjnych. Powstaje bowiem pytanie jak policjant (…lub fotoradar) ma odróżnić auto ze “świeżakiem” od tego z “doświadczonym” kierowcą, by wlepić stosowny mandat? Ten problem rozwiązuje art. 91, który stanowi, że w okresie próbnym kierowca może: “kierować WYŁĄCZNIE pojazdem samochodowym oznakowanym z tyłu i z przodu okrągłą nalepką barwy białej z zielonym symbolem liścia klonowego“.

Oznacza to, że jeśli podczas pierwszych ośmiu miesięcy okresu próbnego będziemy chcieli się przejechać choćby przez 5 minut autem kolegi, konieczne będzie staranne oklejenie go zielonymi liśćmi. Dura lex, sed lex…

P.S. Ustawa w części dotyczącej powyższych przepisów wchodzi w życie dopiero z dniem 1 stycznia 2013 r. Jest więc jeszcze szansa na opamiętanie się, złożenie solennej samokrytyki przez kilkuset wybrańców narodu z ul. Wiejskiej oraz naprawienie błędu. Naiwnością byłoby jednak na to liczyć.