Stała się rzecz rzadka. Minister powiedział coś całkiem mądrego. Chodzi o p. Gowina i jego planowane otwarcie zawodów do tej pory zamkniętych. Jest ich w Polsce ok. 380, najwięcej w UE.

Jedną z profesji “zagrożonych” tą niezbędną reformą są taksówkarze. Jest to grupa szczególnie uprzywilejowana przez obecne idiotyczne prawo. Zawód, który mógłby wykonywać de facto każdy kto posiada samochód, prawo jazdy i GPS został zamknięty dla grona nielicznych przez obwarowanie go egzaminami, licencjami, zaświadczeniami, itp.

Taksówkarze oczywiście będą się buntować. Już nawet to robią. Odbiera się im w końcu przywileje. Niesprawiedliwe, nieefektywne, niemoralne i korupcjogenne, ale jednak przywileje.

Ciekawe czy minister Gowin wytrzyma presję taksiarzy i innych zdegenerowanych grup zawodowych. Być może mu się uda. Tylko dlaczego w ogóle takimi sprawami zajmuje się szef resortu sprawiedliwości? A nie np. gospodarki? Może tylko on w tym rządzie ma jaja…

DSC_5237